Podróże Pana Romka
Kolejka miniaturowa „Romney, Hythe & Dymchurch” w Wielkiej Brytanii
Historia kolejki
Powstanie kolejki „Romney, Hythe i Dymchurch” było spełnieniem marzeń dwóch anglików
– kierowcy wyścigowego, milionera, byłego oficera w Armii Brytyjskiej i miłośnika
miniaturoych kolejek - Kapitana Jack Howey'a oraz znacznie bogatszego i bardziej
znanego kierowcy rajdowego lat 20-tych XX wieku (właściciela sławnego Mercedesa
o nazwie „Chitty Bang Bang”) - hrabiego Louis'a Zborowskiego.
Hrabia miał zamiar zbudować w pełni fukcjonalną linię kolejki ekspresowej o szerokości
torów 15 cali, a kapitan Howey, dobrze znany w kręgach miłośników miniaturowych
kolejek jako posiadacz dużych, normalnych lokomotyw, również został zainspirowany
wizją hrabiego. Ta para zapaleńców próbowała nabyć kolej „Ravenglass & Eskdale”,
lecz ten zamiar nie udał się.
Pomimo tego niepowodzenia, hrabia Zborowski zamówił dwie lokomotywy u czołowego
wówczas inżyniera miniaturowych modeli, Henry Greenly'ego. Lokomotywy zostały zbudowane
w Colchester w firmie „Davey, Paxman i Spółka”. Obie miały obsługiwać ekspresową,
miniaturową linię kolejową. Zaprojektowanym przez Greenly'a parowozom nadano imiona
„Zielona Bogini” i „Szef Północy”.
Zanim jednak zostały one dostarczone, hrabia zginął podczas wyścigu na torze Monza
biorąc udział w rajdzie Gand Prix we Włoszech. Kapitan Howey pozostał z dwiema lokomotywami
i z zadaniem znalezienia miejsca na ich uruchomienie. Poprosił on inż. Greenley'a
o pomoc i to własnie on znalazł dla nich miejsce w Romney Marsh.
Oficjalne otwarcie linii miało miejsce 16 lipca 1927 r. W inauguracyjnym przejeździe
wzięła udział lokomotywa o nazwie „Herkules”. Pociąg przejechał trasę z Hythe do
New Romney. Kiedy otwarto linię do użytku publicznego posiadała ona wówczas dwa
tory na odcinku ośmiu mil, pomiędzy stacjami końcowymi w Hythe i New Romney. Właściciel
linii - kapitan Jack Howey wkrótce przedłużył linię i w 1928 r. uzyskała ona połączenie
z miejscowością Dungeness przez Greatstone. Cała linia liczyła wówczas 13,5 mil.
W tamtych pierwszych latach kolejka stawała się coraz bardziej znana i coraz więcej
ludzi pragnęło przejechać się „Najmniejszą Publiczną Koleją na Świecie”. Tabor powiększył
się do dziewięciu jednostek. Zbudowano również luksusowe wagony.
Podczas II wojny światowej linia została zarekwirowana przez Departament Wojny.
Zbudowano nawet, jedyny na świecie miniaturowy pociąg pancerny, który braał udział
w działaniach wojennych.
Po zakończeniu wojny w 1946 r. ortwarto ponownie linię z Hythe do New Romney. W
rok później odbyło się uroczyste otwarcie odcinka do Dungeness, w trakcie którego
aktorzy Laurel i Hardy czyli słynni Flip i Flap przecinali wstęgę nowego odcinka
trasy. Jednakże kondycja finansowa kolejki, jak również stan techniczny były po
latach wojny bardzo złe. Czynny był wówczas tylko jeden tor. Materiały potrzebne
do odbudowy kolejki były drogie, a koszty utrzymania również wysokie. Jednak powoli
kolejka zaczęła przynosić dochody. Ludzie przyjeżdżali coraz chętniej chcąc obejrzeć
kolejkę, która brała czynny udział w działaniach wojennych na pierwszej linii frontu.
Lata 50-te i początek 60-tych były latami „boomu” turystycznego, w wyniku którego
RH&DR kolejka zaczęła zarabiać na siebie. Niestety wkrótce, liczba turystów ponownie
zmalała w związku z przyjściem nowej formy turystyki czyli tanich wakacji w ciepłych
krajach.
Właściciel kolejki - kapitan Howey nie był już młody i brakowało mu energii do inwestowania
w kolejkę, w takim stopniu w jakim tego potrzebowała. Kapitan zmarł we wrześniu
1963 r., a nowi właściciele zmieniali się dość często, co nie wpływało korzystnie
na kondycję kolejki. Brak inwestycji dawał się we znaki. Mosty były w złym stanie,
tabor się zestarzał, a lokomotywy były drogie w utrzymaniu. RH&DR była na skraju
bankructwa, kiedy w 1973 r. nowe konsorcjum na czele z Sir Williamem MacAlpine przejęło
ją pod swój zarząd i tym samym, uratowało przed niechybną śmiercią. Nastały dobre
czasy dla kolejki. Odnowiono mosty, wymieniono tabor na nowy, zadbano o jego stan
techniczny, zakupiono dwie lokomotywy spalinowe, uruchomiono pociąg dowożący dzieci
do szkoły.
Dziś, Stowarzyszenie Miłośników Kolejki odgrywa kluczową rolę. Zapewnia opiekę,
dając zarówno wsparcie finansowe, jak też zapewniając obsługę składającą się z wolontariuszy.
Właśnie dzięki takim ludziom, pełnym zapału i entuzjazmu, ta jedyna w swoim rodzaju
„kolej na parę” ma szansę przetrwać następne 100 lat i nadal cieszyć nas swoim urokiem.
Kolejka Romney, Hythe i Dymchurch jest bowiem ciągle jednym z kolejowych cudów świata.
Więcej filmów na youtube